Rozpatrując różnorodność składników występujących w grzybach czy ziołach, trzeba się ukłonić Naturze. Kilkaset związków wyizolowanych dotychczas z Reishi, a przecież stale są odkrywane nowe cząsteczki. Polisacharydy (w tym β-glukany), sterole, aminokwasy, enzymy, fenole, triterpenoidy, saponiny, minerały, witaminy, itd., a w każdej z tych grup zestaw cząsteczek, często unikalnych dla danego gatunku. W moim przekonaniu to właśnie synergizm ich wspólnego działania sprawia, że stanowią „silną armię” skutecznie wspierającą organizm. To jak silna armia, której siła zależy od tego, że składa się z różnych żołnierzy wchodzących w skład różnych jednostek, obejmujących wojska lądowe, lotnictwo, wsparcie, itd. Jeżeli stworzy się armię tylko z wybranych jednostek, to raczej będzie trudno liczyć na jej wysoką skuteczność w walce z wrogiem. W odniesieniu do ekstraktów zawierających jak najwyższe stężenie określonych grup związków, należy mieć świadomość, że odbywa się to kosztem redukcji zawartości innych cząsteczek, co może obniżać skuteczność oddziaływania takich preparatów. Czy jesteśmy w stanie przenieść całe spektrum związków, jeżeli je zatężymy w stosunku 30 do 1? Trzeba mieć na uwadze fakt, że w zależności od użytej metody ekstrakcji produkty o DER 30:1 będą mogły znacznie różnić się składem. Do roztworu w trakcie ekstrakcji przejdą tylko te cząsteczki, które rozpuszczą się w zastosowanym medium, a pozostała część związków nie będzie się znajdowała w otrzymanym produkcie.
Metody ekstrakcji biocząsteczek z grzybów
Wysoka zawartość określonych grup związków jest otrzymywana dzięki wykorzystaniu różnych metod ekstrakcji z naturalnej matrycy grzyba. Wśród najczęściej stosowanych metod wymienić można:
- Ekstrakcja gorącą wodą
Podstawową wadą tej metody jest niski wskaźnik ekstrakcji związków niepolarnych, takich jak terpenoidy, fenole, kwasy tłuszczowe, tokoferole, itp. Dochodzi również do degradacji związków termolabilnych.
- Ekstrakcja łączona etanol/woda
Zwana również ekstrakcją podwójną, zapewnia szersze spektrum, ponieważ w etanolu rozpuszczają się związki polarne i niepolarne. Jednak w przypadku grzybów twardych trudno jest uzyskać pełen profil związków, tzw. ekstrakt „full spectrum” lub nawet profil szeroki, tzw. „broad spectrum”. Prowadzenie procesu w podwyższonej temperaturze prowadzi do degradacji termicznej części związków.
- Ekstrakcja z wykorzystaniem rozpuszczalników organicznych
Zastosowanie rozpuszczalników typu heksan, metanol zwiększa wydajność ekstrakcji, jednak ze względu na wysoką toksyczność, wymagają one starannego procesu odparowania.
- Ekstrakcja wspomagana mikrofalami
Zastosowanie mikrofal zwiększa penetrację rozpuszczalnika do matrycy grzyba, co poprawia wydajność ekstrakcji. Jednak lokalnie występujące wysokie temperatury mogą powodować degradację związków termolabilnych. Istnieje również możliwość powstania związków pochodnych, nie występujących naturalnie w grzybach.
- Ekstrakcja wspomagana ultradźwiękami
Zjawisko kawitacji indukowane przez ultradźwięki tworzy mikropęcherzyki, które rozrywają ściany komórkowe, uwalniając związki wewnątrzkomórkowe. Dzięki temu zwiększa się wydajność i skraca czas ekstrakcji. Jednak ze względu na możliwość przegrzania roztworu może zachodzić degradacja termiczna, mogą też powstawać związki pochodne.
- Ekstrakcja ditlenkiem węgla (CO₂) w stanie nadkrytycznym
Stan nadkrytyczny CO2 osiąga w temperaturze krytycznej oraz ciśnieniu krytycznym i nabiera wtedy cech zarówno cieczy, jak i gazu. Penetruje surowiec jak gaz i rozpuszcza związki aktywne jak ciecz. Proces ekstrakcji może przebiegać w niskiej temperaturze, bo temperatura krytyczna dla CO2 wynosi 31°C. Zastosowanie wysokiego ciśnienia powoduje uszkodzenie ścian komórkowych grzybów, co daje możliwość ułatwionej penetracji rozpuszczalnika. Jednak CO₂ rozpuszczania związki niepolarne. W celu ekstrakcji związków polarnych stosuje się dodatek współrozpuszczalników, takich jak alkohol etylowy.
Analizując wady i zalety opisanych powyżej metod ekstrakcji najbardziej optymalną dla zachowania szerokiego profilu związków jest ekstrakcja ditlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym wspomagana alkoholem etylowym. Odpowiednio dobrane parametry procesu pozwalają na uzyskanie ekstraktów „full spectrum” lub „broad spectrum”, gdyż w trakcie tej ekstrakcji nie dochodzi do degradacji związków termolabilnych.
Ale co dalej z uzyskanym ekstraktem płynnym?
Na rynku najczęściej spotykane są ekstrakty w formie proszków, czyli zastosowane w procesie rozpuszczalniki zostają odparowane. Niestety proces odparowywania wiąże się często z utratą części związków lotnych, zwłaszcza pod wpływem ciepła lub próżni, prowadząc do ubytku niektórych cząsteczek. Jeżeli dodatkowo zostanie zastosowana zbyt wysoka temperatura to może dojść do rozkładu termicznego związków wrażliwych. I jest to kolejny etap, który oddala producenta od uzyskania ekstraktu zawierającego szerokie spektrum związków.
Jak można wnioskować ekstrakt „full spectrum”, a nawet „broad spectrum” jest trudny do uzyskania, jeżeli chce się uzyskać wysokie parametry standaryzacji na określone grupy związków. Susz grzybowy, oczywiście odpowiednio przygotowany, o czym pisałam w poprzednich artykułach, zawiera pełen profil związków. Jest on dobrym wyborem, jeżeli celem suplementacji jest wsparcie zdrowia jelit, czy poprawa odporności. Jednak rozpatrując trudności związane z wydobyciem związków bioaktywnych zawartych w komórkach grzybów, otoczonych nie trawioną przez nasz organizm ścianą komórkową, należy zastosować proces ekstrakcji. Ekstrakcja ditlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym z dodatkiem alkoholu etylowego jako współrozpuszczalnika, na podstawie mojego doświadczenia, jest optymalnym wyborem. Jednak nie jestem zwolennikiem odparowywania rozpuszczalnika i doprowadzania ekstraktów do postaci proszków, gdyż zawsze dochodzi wtedy do utraty części związków lotnych. Ekstrakt bez odparowania jest zupełnie inny sensorycznie niż ten uzyskany po odparowaniu i ponownym rozpuszczeniu w rozpuszczalniku. Pachnie i smakuje zupełnie inaczej i na tym polega ta różnica. Nawet nie jest koniecznym wykonywanie skomplikowanych analiz chemicznych, żeby to potwierdzić.
Moim zamiarem nie było wykazanie, że inni nie mają racji, chciałam jedynie przedstawić swoje przemyślenia i przekazać swoje doświadczenia. Na stronie jednej z polskich firm produkujących adaptogeny znalazłam następujący tekst: „Pomimo panującej obecnie mody nigdy nie będziemy sztucznie podbijać wartości witanolidów, tak jak ma to miejsce w przypadku “suplementów z ashwagandą standaryzowanych na 5% witanolidów”… . Wbrew pozorom wyższa zawartość witanolidów w ashwagandzie nie świadczy jednoznacznie o jej wyższej skuteczności. Najczęściej jest wręcz przeciwnie… Natura miała miliardy lat, by wypracować idealny skład rośliny. Czy twierdzenie, że ludzie są w stanie w kilka lat stworzyć lepszy, nie powinno być uznane za aroganckie?” I zupełnie się z nim zgadzam.
Źródła:
DOI:10.13140/RG.2.2.24918.46408
DOI:10.1002/fob2.12017
https://desertforest.net/the-truth-about-beta-glucans-why-50-claims-dont-add-up/
https://www.supplysidesj.com/supplement-regulations/the-benefits-and-pitfalls-of-standardizing-botanical-extracts
https://www.researchgate.net/post/Is-standardization-the-key-factor-for-the-limitation-of-the-success-of-herbal-medications
https://www.avivahealth.com/blogs/articles/standardized-vs-liquid-extracts?srsltid=AfmBOopCqDf5rkB9tOGI0V9VMZfOcTML2IFFF6STrt5vF1NV9e3PQr-z
https://mothersprotect.com