Producenci suplementów diety na bazie grzybów, często promują swoje produkty jako unikalne pod względem wysokich wskaźników standaryzacji na zawartość związków uznawanych za kluczowe w procesach wspierania zdrowia. 50–60% β-glukanów, czy 20% triterpenoidów brzmi imponująco, sugerując ekstrakt grzybowy o wysokiej zawartości związków bioaktywnych. Dodatkowo powszechnie uznaje się wysokie wskaźniki DER, jako gwarantujące wyższy stopień skoncentrowania preparatu (dla wyjaśnienia, przykładowo DER 30:1 oznacza, że do wyprodukowania 1 kg ekstraktu wykorzystano 30 kg surowca). Ale czy te wskaźniki gwarantują wysoką bioaktywność takich ekstraktów? Ja sądzę, że nie, chociaż moja opinia może wydawać się kontrowersyjna, to jednak opiera się na wieloletnim doświadczeniu w obserwacji efektów oddziaływania na organizm, nie tylko produktów na bazie grzybów, ale również ziół.